Poradnik zimowego rodzica - Narciarskie przedszkole Anity Marczułajtis

Aktualności

Poradnik zimowego rodzica

O nauczaniu początkowym maluchów


Kiedy na start?


Najczęściej zadawanym pytaniem przez  rodziców jest pytanie o to, kiedy założyć dziecku pierwsze narty. Krótko odpowiadając na to pytanie - około czwartego roku życia. Dużo zależy oczywiście od sprawności i koordynacji dzieciaka, ale z reguły sprawne czterolatki w ciągu kilku dni są w stanie opanować ślizganie i zatrzymywanie się na śniegu
A co zrobić, pyta mama, jeżeli mam drugiego malucha, który ma tylko 3 lata i widząc jak starsze rodzeństwo bawi się w narty nie daje nam spokoju i też chce...
Ano, trzeba odpowiedzieć na potrzeby dziecka, które świetnie swoją intuicją dziecięcą wyczuwa, że czeka go świetna zabawa! Założyć mu kask i wypożyczyć mu narty. Będzie szczęśliwe od samego trzymania nart.?


Nauka przez zabawę


Czterolatki nadają się już do zajęć grupowych co znacznie ułatwia organizację czasu na śniegu i obniża koszty tej imprezy dla rodziców. Zabawa w grupie motywuje, nakręca i sprawia że dzieci lepiej się bawią...
Nauczanie początkowe w przypadku przedszkolaków  to bezpieczne poruszanie się po stoku o niewielkim nachyleniu z umiejętnością  kontrolowanego zatrzymania się „pługiem” lub skrętem stop. Dzieci nabywają tych umiejętności w specjalnie przygotowanych ogródkach narciarskich.
Początki będą  udane, jeżeli dziecku jazda sprawi  taką radość, że nie będzie chciało odpiąć nart. Dziecka nie należy  zmuszać do zakładania nart.


Efekt kuli śnieżnej

Nasz czterolatek śmiga, a nam rodzicom – jeżeli nie mieliśmy do tej pory wiele wspólnego ze sportami zimowymi motywacja do rozwijania się w tej dziedzinie rośnie, bo taki mały narciarz rozwija swoje umiejętnści w tępie bardzo szybkim....A nam po prostu głupio stać z boku stoku....robić zdjęcia i marznąć...
Trzeciego dnia z reguły wszystkie  czteroletnie maluchy uczą się jazdy na normalnym wyciągu typu Poma. Czwartego dnia mogą zjechać w asyście uradowanych rodziców i instuktorów z dłuższego stoku,  a  piątego dnia wystartować w prawdziwych zawodach narciarskich walcząc o nagrody w towarzystwie swoich rodziców.


Jazda w rakiecie

W przypadku trzylatka wskazane jest oddanie go  na indywidualną lekcję do miłej i upatrzonej z góry Pani instruktor. Umiejętności pedagogiczne takiej osoby będą w wiele ważniejsze w przypadku pracy z maluchem niż jej umiejętności techniczne. Będzie to raczej zabawa i organizacja czasu na śniegu niż nauczanie techniki. Czas takiej zabawy nie powinien przekraczać godziny w ciągu dnia. Ulubioną zabawą trzylatków i młodszych brzdąców jest jazda w rakiecie- to znaczy między nogami instruktora. Mały narciarz jest w zasadzie cały czas podtrzymywany przez osobę pilotującą przez co jego stawy kolanowe są bezpieczne.

Niezbędnik małego narciarza


W prezencie na gwiazdkę?

Aby Wasze dzieci spędziły czas wakacji na śniegu w komforcie, trzeba zapewnić im koniecznie  komfort cieplny.

  Narty, buty i kije radzę  pożyczać każdego dnia przy stoku - koszt około 35 pln/dobę. W każdej stacji, przy każdej górce znajdziecie wypożyczalnie ze sprzętem dla dzieci.
    Natomiast wyposażenie typu narciarskie rękawiczki, czapka - najlepiej cienka kominiarka pod kask, kombinezon - najlepiej jednoczęściowy, gogle, kask, zimowy krem do twarzy polecam kupić na gwiazdkę w prezencie, podpisać imieniem dziecka i mieć zawsze przy sobie ?
Z doświadczenia wiem, że dzieci lubia spać ze swoimi kaskami i goglami.
Z nartami niestety też?


Z narciarskim pozdrowieniem

Anita Marczułajtis- Łodzińska
Instruktor Wykładowca Polskiego Związku Narciarskiego

Autorka pochodzi ze sportowej rodziny olimpijczyków. Mama Anity – Ludwika Majerczyk jest 14- krotną mistrzynią Polski w narciarstwie alpejskim. Ciotki Józefa, Władka, Hanka i Zośka to sztafeta olimpijska w biegach narciarskich z Saporoo i Monachium. Siosta Jagna to trzykrotna olimpijka, Mistrzyni Świata w snowboardzie. Anita i Jagna “urodziły” się z nartami, “wychowały” pod wyciągiem. W wieku dwóch lat w towarzystwie rodziców zjechały z Kasprowego Wierchu. Pasją  Anity sport, sztuka oraz nauczanie jazdy na nartach najmłodszych. Na co dzień pracuje jako trener personalny w Łomiankach, prywatnie mama czwórki śmigających na nartach maluchów?



 


"Dawanie radości dzieciom procentuje otrzymywaniem tej radości w zdwojonej ilości. Praca z dziećmi na śniegu wprowadza nas, instruktorów w inny, lepszy świat, w którym, zarażamy się radosną kreatywnością naszych podopiecznych.(...) Dawać radość. Sprawić, aby dzieci nie chciały odpiąć nart
To nasza misja."

www.narciarskieprzedszkole.pl

Powyższy tekst został opublikowany w Gazecie Łomiankowskiej nr 17 z dnia 21.12.2012

Wróć